Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 376 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS

Zdj璚ia w galeriach.


O panu Zdzisiu c.d.

pi徠ek, 29 lutego 2008 23:04

        Z豉ma豉m dzi zasad - jeden dzie = jeden wpis, poniewa zapewne jeste軼ie ciekawi , co si sta這 z kolejn 穎n pana Zdzisia - pani Marysi. Ot騜 zgodnie z zapowiedz mojego s御iada, tamtego styczniowego dnia mia豉m okazj by zaproszona do pana Zdzisia na kolacj. Nowa ma鹵onka okaza豉 si by przystojn kobiet w wieku 42 lat. Jej bezpo鈔edni spos鏏 bycia sprawi,瞠 szybko znalaz造鄉y wsp鏊ny j瞛yk. Do mojego miasta przyjecha豉 w celu poddania si jakim badaniom lekarskim. Nie pyta豉m o szczeg馧y, bo nawet nie wypada這 pyta. Pani Marysi, poza jej nowym ma鹵onkiem, towarzyszy這 dw鏂h ch這pc闚  maj帷ych sze嗆 i osiem lat - Lukas i Makswel. Ch這pcy uj瘭i mnie swoj 篡wio這wo軼i i wielkim, dzieci璚ym urokiem. Obydwaj nie mowili po polsku, ale nie stanowi這 to 瘸dnej przeszkody by si z nimi porozumie. Jednym s這wem - ten s御iedzki wiecz鏎 wspominam jako bardzo udany. Z Marysi przesz造鄉y na m闚ienie sobie po imieniu, z panem Zdzisiem oczywi軼ie tak瞠.

        Nastepnego ranka obudzi這 mnie dzwonienie do drzwi. W progu stali ch這pcy z zaproszeniem na 郾iadanie. Nie wypada這 odmowi. Przy nale郾ikach i kawie dowiedzia豉m si,瞠 Maria nie czekaj帷 na szpitalne badania - za godzin wyje盥瘸 do Zakopanego. Jej informacj potwierdzi taks闚karz, kt鏎y Marysi z dzie熤i mia tam zawie潭. Do dzi nie wiem, co wp造n窸o na tak gwa速own zmian decyzji tej kobiety, faktem jest jednak, 瞠 mia豉 ona fatalne dla 穎ny pana Zdzisia nast瘼stwa. Obieca造鄉y sobie,瞠 b璠ziemy utrzymywa kontakty a ja dosta豉m zaproszenie do odwiedzenia Marysi w jej g鏎alskiej posiad這軼i.

        Min窸a zima, zacz窸a si wiosna. Pod koniec kwietnia tamtego roku odezwa si z Zakopanego pan Zdzisio. - S逝chaj - przeszed od razu do rzeczy - w sobot b璠 w υdzi i mog ci zabra do nas. Marysia chce aby jej dotrzymywa豉 towarzystwa, gdy ja b璠 na zdj璚iach do filmu. - No tak... ale nie mam co zrobi z moj psic, wiern Bub - b彗n窸am. Nic nie szkodzi - pan Zdzisio by zdecydowany na wszystko - pies si te przyda.  Owej pami皻nej soboty, p騧nym popo逝dniem znalaz豉m si na Krzept闚kach...

Wystarczy這 mi zaledwie kilka godzin pobytu w tej przepi瘯nej willi, aby zorientowa si,瞠 trafi豉m najgorzej jak tylko  mo積a by這 trafi. Urocza i pe軟a kultury bycia Marysia okaza豉 si by istnym demonem z豉. Prawdopodobnie przyczyn by jej alkoholizm. Pami皻am, jak wyci庵n窸a z szuflady sygnet z herbem Romanowych i w pijanym widzie macha豉 mi nim przed nosem. - Widzisz? Jaka jestem bogata? Widzisz? A ty jeste zwyczajne zero! ZWYCZAJNE G紟NO! Pan Zdzisio ze stoickim spokojem przygl康a si tej scenie, a ja wiedzia豉m ju,瞠 musz si szybko ewakuowa spowrotem do υdzi. Mia豉m przeczucie,瞠 je郵i tam zostan na d逝瞠j, grozi mi niebezpiecze雟two.

       Gdy opuszcza豉m t pi瘯n, g鏎alsk cha逝p "na p豉zach", w軼iek這嗆 mojej gospodyni si璕a豉 zenitu. - Ty alkoholiczko! Ty n璠zarko! Won mi st康! - wykrzykiwa豉, wymachuj帷 r瘯ami, uzbrojonymi w jaki metalowy przedmiot.

       Do domy wr鏂i豉m w poniedzia貫k, czyli po niespe軟a dw鏂h dobach pobytu w Zakopanem.Uczucie,瞠 wyrwa豉m si z jakiej koszmarnej matni, towarzyszy這 mi przez ca陰 powrotn drog do υdzi.

       W maju nastepnego roku zadzwoni do mnie pan Zdzisio. Zakomunikowa mi, 瞠 w豉郾ie pochowa Marysi. Zmar豉 na raka w徠roby. Spoczywa na cmentarzu na Olczy. Jej osieroconych synk闚 zabra豉 do Stan闚 jaka dalsza rodzina. Biologiczy ojciec dzieci, mieszkaj帷y w Polsce, nie chcia si nimi zaopiekowa.

       Jak potoczy造 si dalsze losy pana Zdzisia?   Faktem jest  , 瞠 zosta doszcz皻nie ograbiony z maj徠ku zgromadzonego przez Marysi i wygnany przez g鏎alskich ziomk闚 Marysi. Kilka miesi璚y temu spotka豉m go w hipermarkecie. Towarzyszy豉 Zdzisiowi m這da, ale nie szczeg鏊nie urodziwa kobieta. - To moja 穎na -  rzek i wsiad razem z ni do pi瘯nego samochodu. Czasami widuje ich jak robi zakupy na moim osiedlu. Pan Zdzisio robi wra瞠nie zadowolonego z 篡cia.

                                                                                                        Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Kwadratowe jaja.

pi徠ek, 29 lutego 2008 14:34

        Na dzisiaj mia豉m zaplanowan wizyt u lekarza pierwszego kontaktu. Pani doktor specjalnie g這wy nie zawracam i z byle czym do niej nie latam. Nie licz帷 infekcji grypowej, kt鏎a dopad豉 mnie trzy tygodnie temu, w "mojej" poradni by豉m pod koniec listopada u.r. Z sercem jednak nie ma 瘸rt闚 i kontrol trzeba nad nim sprawowa - st康 moja dzisiejsza wyprawa do "likorza". Musz si przyzna bez bicia, 瞠 jestem palaczem a na堯g ten jest mi kul u nogi. Pani doktor oczywi軼ie namawia mnie do rzucenia palenia. Ja te bym chcia豉. Jak kiedy to 豉dnie uj窸a pani Maria Czubaszek - s豉ba silna wola jest podstawow przeszkod, stoj帷 na drodze do rozstania si z tym obrzydliwym na這giem. Korzystaj帷 z okazji bycia u lekarki - poprosi豉m o wystawienie recepty na lek o nazwie Tabeks, kt鏎y podobno jest skuteczny w walce z uzale積ieniem nikotynowym. Pani dokt鏎 moj pro軸 potraktowa豉 ze zrozumieniem, ale zaproponowa豉 mi inny 鈔odek o nazwie Champix, zaznaczaj帷 przy tym,瞠 lek jest drogi. Dobra - pomy郵a豉m sobie - niech b璠zie. Liczy si cel nadrz璠ny. Recept wzi窸am i uda豉m si do najbli窺zej apteki - prosz帷 o poinformowanie ile lek kosztuje. Aptekarka robi豉 wra瞠nie zdziwionej, poniewa z taka nazw leku spotka豉 si po raz pierwszy. Si璕n窸a do katalogu najnowszych specyfik闚 i tu szyd這 wysz這 z worka. "M鎩" wspomagacz w walce z na這giem koszuje ni mniej, ni wi璚ej - ale "tylko" 120 z za 26 tabletek. Oczywi軼ie recepty nie zrealizowa豉m z wiadomych przyczyn. Nie sta mnie na takie luksusy. Dodam,瞠 Tabeks - pewnie r闚nie skuteczny - kosztuje 26 z. Nieodgadnione s motywacje ludzi w bia造ch fartuchach. Acha! Gdy wchodzi豉m do gabinetu lekarskiego, wychodzi od "mojej" lekarki przedstawiciel farmaceutyczny. Czy瘺y na li軼ie zalecanych do ordynowania pacjentom mia豚y ten pan tak瞠 闚 "rewelacyjny" specyfik? Nie musz chyba dodawa, 瞠 ze zdenerwowania siegn窸am po papierosa. Za leki na uspokojenie lekarce podzi瘯owa豉m. Przecie nie b璠 sie tru豉 chemi. Teraz zadaj sobie pytanie - czy jest to kwadratura ko豉, czy po prostu kwadratowe jaja. Chyba jednak to drugie.

                          

                                                                                   Wasza ciotka.

                         


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

O panu Zdzisiu.

czwartek, 28 lutego 2008 13:10

         Jedna z moich kole瘸nek - blogowanek przegl康aj帷 galeri zauwa篡豉 na jednym z "dzia趾owych" zdj耩 pewn tajemnicz posta m瘰k, skrywaj帷 si pod jab這nk. Posta jest prawie niewidoczna, ale jednak tam jest. Obieca豉m Julce,瞠 wyja郾i, sk康 to cia這 znalaz這 si w oku obiektywu mojego aparatu fotograficznego.

         Ot騜 wiele lat temu przeprowadzi豉m si z 堯dzkiego 鈔鏚mie軼ia do blok闚 na peryferiach miasta. Moimi s御iadami by這 m這de ma鹵e雟two, a w豉軼iwie to m這da (i pi瘯na) by豉 s御iadka. Okaza這 si niebawem,瞠 Magda to artystyczna dusza, a jej du穎 starszy m捫 jest operatorem filmowym. Profesj swoj pan Zdzisio przed s御iadami si nie chwali, ale i tak prawda wysz豉 na jaw. Moi   przyjaciele poprosili mnie abym towarzyszy豉 ich c鏎ce - ma這letniej gwie寮zie filmowej - na zdj璚iach do filmu pt. "Grzeszny 篡wot Franciszka Bu造". Plan zdj璚iowy odbywa si na 奸御ku. Oczywi軼ie z dzieckiem do Chorzowa pojecha豉m, ale jakie by這 moje zdziwienie, gdy w hotelu natkn窸am si na mojego s御iada - pana Zdzisia. Uda,瞠 mnie nie zna. "Moje" dziecko" mia這 zagra w filmie kilka scen u boku Gra篡ny Szapo這wskiej, kt鏎a okaza豉 si bardzo towarzysk osob i w zasadzie od niej dowiedzia豉m si wiecej na temat mojego s御iada, kt鏎y - jak si domy郵acie - by operatorem zdj耩 do filmu. Z planu zdj璚iowego do υdzi wr鏂i豉m po trzech dniach. Pan Zdzisio - po uko鎍zeniu zdj耩. Chyba jednak nasze przypadkowe spotkanie w Chorzowie da這 mu co do my郵enia, poniewa zacz掖 mi si k豉nia. Z jego prze郵iczn 穎n zaprzyja幡i豉m si, bo jak si okaza這 - jej uroda sz豉  w parze z m康ro軼i i licznymi uzdolnieniami. Nawet mia造鄉y w planie wsp鏊n realizacj filmu na podstawie scenariusza Magdy. Pomys szlag trafi z powodu og這szenia w naszym kraju stanu wojennego.

         Ma鹵e雟two moich s御iad闚 rozpad這 si po jakim czasie. Magda wyjecha豉 do Warszawy, pan Zdzisio w osiemdziesi璚iotrzy- metrowym mieszkaniu zosta豉 sam. Mija造 lata. Pewnego wieczoru zadzwoni ...    z Zakopanego. - Pani Ewo! - Zacz掖 - w moim mieszkaniu b璠zie jutro moja 穎na. Prosz si nie zdziwi, jak zapuka do pani. By豉m zaskoczona ale i ucieszona.    - Magda? - to 鈍ietnie! - krzykn窸am do s逝chawki. - Jaka Magda! - g這s pana Zdzisia zmieni swoj barw. - Moja ma鹵onka ma na imi Marysia! Jutro j pani pozna.

Nowa 穎na pana Zdzisia okaza豉 si by reemigrantk ze Stan闚 Zjednoczonych. Wr鏂i豉 do ojczyzny po dwudziestu latach pobytu na obczy幡ie. Przywioz豉 ze sob dw鏂h uroczych ch這pak闚 urwipo販i闚 - Lukasa i Makswela oraz wielki maj徠ek po zmar造m, kolejnym, m篹u - milionerze, za kt鏎ego skromn cz窷 wybudowa豉 na Ko軼ielisku przepi瘯n will w witkacowskim stylu - "na p豉zach" - jak sama o niej m闚i豉. Sk康 wiem, 瞠 willa pani Marysi by豉 wielkiej urody? Po prostu widzia豉m j na w豉sne oczy, a nawet korzysta豉m z "go軼inno軼i" jej gospodarzy. Jak to si sta這 - opowiem Wam w nast瘼nym rozdziale mojej opowie軼i.

                                                                                              Wasza ciotka.  


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Niech b璠zie co dla dzieci.

鈔oda, 27 lutego 2008 10:19

         Obieca豉m sobie, 瞠 od czasu do czasu b璠 tutaj zamieszcza niekt鏎e z moich wierszyde貫k pleciugowatych. W tym postanowieniu utwierdza mnie fakt,瞠 Sm皻nik-Pami皻nik tak瞠 zosta "uhonorowany" rankingowo w kategorii Dzieciaki. A wi璚 - drogie dzieci - opowiem Wam dzisiaj bajeczk o pewnym baranie...

                                                        Baranie 郾iadanie.

                                               Na podw鏎ku zamieszanie.

                                              - Kto 鄉ia zje嗆 moje 郾iadanie?

                                              Kto wyliza 興鏏 do czysta?

                                              Sprawka nie jest oczywista!

                                              - Krzyczy baran, sprawcy szuka.

                                              - Mnie tu 瘸den nie oszuka!

                                              By這 瘸rcie w moim 興obie!

                                              Co ja biedny teraz zrobi?

                                              Baran pieni si i w軼ieka.

                                              - Tego drania kara czeka!

                                              Ju ja mu wybij z瑿y

                                              za to,瞠 mi zjad otr瑿y!

                                 Lecz zapomnia baran stary, bo mia g這w ze skleroz,

                           瞠 jedzonkiem na 郾iadanie podzieli si z pewn koz.

                                                                                      Wasza ciotka.

                                               

         


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

I ju po...

wtorek, 26 lutego 2008 12:25

          No to trzysta dni komunikowania si ze 鈍iatem zewn皻rznym za pomoc tego genialnego wynalazku mam ju za sob. Przed sob mo瞠 nast瘼nych trzysta, mo瞠 mniej, mo瞠 wi璚ej, bo kt騜 to wie - co namy zapisane w ksi璕ach wieczystych i z pewno軼i tak瞠 w genach. Jednak bez wzgl璠u na to, co my郵 o jubileuszach - przyzna musz, 瞠 ka盥a okr庵豉 liczba stanowi dobry pretekst do refleksji i przemy郵e. No i torcik jubileuszowy te dosta豉m od Simbuni. By pyszny. Co do tzw "najpop闚" - oczywi軼ie - jak napisa豉m Andrzejowi - mam je w niskim powa瘸niu, bo liczy si kontakt z cz這wiekiem, a nie jakie g逝pie rankingi, kt鏎ych kryteria s zapewne tylko s這dk tajemnic naszego Wielkiego Brata. Z babskiej ciekawo軼i jednak sprawdzi豉m dzisiaj  - co w trawie piszczy. I co si okazuje? "Bajdurki" znowu figuruj na li軼ie w kategorii Pami皻niki. Ma這 tego. Ta - jak by nie by這 - powa積a lektura (?) znalaz豉 si w "najpopach" w kategorii Dzieciaki. S逝sznie bez dw鏂h zda. Niech nasi milusi雟cy ucz si od starszych - jak nale篡 pisa pami皻niki. Wybaczcie,瞠 mo瞠 dzi bredz od rzeczy, ale do p騧nej nocy pracowa豉m nad now tkanink dla jednej z moich internetowych kole瘸nek. Tkaninka ma wymiary 112 x 112 cm wi璚 jest przy niej co robi. W jej wykonanie wk豉dam ca貫 serce i umys. Mam nadziej, 瞠 efekt ko鎍owy b璠zie r闚na si wysi趾owi, jaki w tworzenie tkaninki wk豉dam.

         To tyle na dzisiaj. Cho nie ukrywam,瞠 mam ochot na przybli瞠nie Juli Grafomance sylwetki tego pana z fotografii, bo to ciekawa historia, ale i tak瞠 temat na inne opowiadanie...

    "Rewolucja - parow霩 dziej闚. Chwa豉 jej maszynistom..."

                                                                                                          Wasza ciotka.  


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Ulotno嗆.

poniedzia貫k, 25 lutego 2008 11:12

         Dzisiaj mija trzysta dni, od mojego pierwszego wpisu na blogu. Ten dzisiejszy jest tak瞠 trzechsetnym wpisem. Nie lubi jubileuszy, jednak taka okr庵豉 liczba sk豉nia jednak do refleksji. A wiec po pierwsze - dzi瘯i obecno軼i na blogowisku przez tych trzysta dni pozna豉m ca陰 gromad 鈍ietnych ludzi, kt鏎ych lubi i kt鏎zy chyba tak瞠 mnie polubili. Do tej gromadki zaliczam np. Karii-Angel - moj kumpel, kt鏎a nigdy nie odm闚i豉 mi pomocy w kwestiach komputerowych. Karolcia tak瞠 zawsze mo瞠 liczy na moj pomoc, je郵i takiej b璠zie potrzebowa豉. Do grona moich internetowych znajomych z przyjemno軼i wpisuje tak瞠 urocz Simbuni, kt鏎ej m康re komentarze zawsze sprawiaj mi wielk rado嗆. Nie spos鏏 nie wymieni tutaj 鈍ietnego malarza i artysty ca陰 g瑿 - Andrzeja M. Nie wypada pomin望 na tej li軼ie tak瞠 m康rej i refleksyjnej Sykos - m這dej uczonej, kt鏎ej liryczne teksty na jej blogu sk豉niaj mnie do powa積ych przemy郵e o 篡ciu i przemijaniu.

         Na przestrzeni tych trzystu dni mojej internetowaej komunikacji ze 鈍iatem pozna豉m tak瞠 innych fajnych ludzi, ot cho熲y na przyk豉d 鈍ietnego fotografika - Reni i jej ma鹵onka. Niestety - znikn瘭i mi obydwoje jaki czas temu w otch豉ni internetowego imperium. Bardzo 瘸luje,瞠 tak si sta這, poniewa przepi瘯ne fotografie przyrodnicze Reni zawsze wprawia造 mnie w stan zachwytu. Ubolewam tak瞠 nad tym, 瞠 od jakiego czasu nie pojawia si na swoim blogu wspania豉 Ismena. Mam nadziej, 瞠 b璠zie mi jeszcze danym czyta jej wspania陰 poezj.

        Poniewa 篡cie nie znosi pr騜ni - na mojej li軼ie ulubionych - na szcz窷cie - zaistnia造 nowe "twarze". Do nich z ca陰 pewno軼i zaliczam 鈍ietn Jul Grafomank, kt鏎ej serdeczny stosunek do ca貫go 鈍iata stanowi dla mnie niew徠pliwie wielki przyk豉d do na郵adowania. Zupe軟ie uroczym zjawiskiem jest Wibo - muzyk i poeta, kt鏎y mimo rozlicznych zaj耩 zawodowych znajduje czas aby skomentowa dowcipnie to - co mam Wam do powiedzenia. Oczywi軼ie na mojej li軼ie jest jeszcze wiele, wiele internetowych postaci, cho熲y moja ukochana Ania, kt鏎ej pracowito嗆 i pomys這wo嗆 bardzo mi imponuje. Jest tak瞠 na tej li軼ie m康ra Ulka, tak瞠 Maminka i wielu innych. S te osoby, kt鏎e mieszkaj帷 na odleg造ch antypodach, nie zapominaj o swoich korzeniach w kraju. Do nich zaliczam uroczego Motylka, kt鏎y macha do mnie od czasu do czasu ze stanu Oregon. By造 tak瞠 na przestrzeni tych trzystu dni rozstania, ale i powroty. Widoku z Pi皻ego Pi皻ra! To w豉郾ie Ciebie mam teraz na my郵i. Dobrze, 瞠 jeste.

        Na zako鎍zenie dodam,瞠 w dniu dzisiejszym Sm皻nik-Pami皻nik ju przesta figurowa na li軼ie najpopularniejszych. Taka jest cena ulotnej - internetowej s豉wy, ale czy to ma jakie kolwiek znaczenie? Z pewno軼i nie. Przecie nasze 篡cie i tak z pewno軼i b璠zie si toczy這 dalej - a do ko鎍a jego istnienia.

                       

                                                             Wasza ciotka.  


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Sm皻kowo...

niedziela, 24 lutego 2008 8:43

         I znowu b璠zie dzisiaj sm皻kowo-wierzbowo. Te przedwiosenne nastroje jako nie chc mnie opu軼i. Was - moi kochani - pewnie tak瞠. Oj! Polata這 by si po 陰kach, polata這, ale pora na takie eskapady jeszcze przedwczesna. Niech cho zatem wierszyde趾o o sm皻ku 陰kowym b璠zie skromn rekompensat tych moich w逝czykijowskich ci庵otek...

                                                                 Sm皻ek 陰kowy.

                                                      B陰ka si sm皻ek po 陰kach.

                                                      To tu, to tam si przechadza.

                                                      疾 wok馧 r鎩 b彗闚 kr捫y,

                                                      sm皻kowi  to nie przeszkadza.

                                                      Pob陰ka si sm皻ek dzie ca造

                                                      po 陰kach, gdzie r鎩 b彗闚 kr捫y.

                                                      Ju nogi mu ca趾iem usta造.

                                                      Do domu na obiad nie zd捫y.

                                                      Wi璚 siad逕szy sobie pod wierzb

                                                      od b彗闚 si zacz掖 ogania,

                                                      bo gdyby nie b彗i 陰kowe

                                                     - posiedzia by tu do 郾iadania.

                

                                                                                                   Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wierzba 酥iewaj帷a.

sobota, 23 lutego 2008 14:42

        Sympatyczne reakcje moich blogowych przyjaci馧 w sprawie wierzb nie mog by pozostawione bez reakcji z mojej strony. Jak wspomnia豉m - motywem przewodnim jednej z moich wystaw by豉 w豉郾ie wierzba. Wierzba 酥iewaj帷a. A wierszyde趾o jej po鈍i璚one chyba lubi najbardziej, cho ma ju sporo lat...

                                         

                                       Ro郾ie sobie nad rzeczk wierzba rosochata.

                                       W tym zak徠ku prze篡豉 lat pewnie ju z tysi帷.

                                       Ro郾ie sobie samotnie. Bez siostry, bez brata.

                                       疾 widzia豉m ja wczoraj - mog wszystkim przysi望!

                                       Wierzba ta to dziwo zupe軟ie niezwyk貫.

                                       Wiosn zamiast baziek rodzi gruszki z這te.

                                        Latem za - uwierzycie? Wierzba cudnie kwitnie

                                        kwiatami z ca貫j 陰ki - je郵i ma ochot.

                                        Macie j na obrazku w takiej porze roku

                                        gdy s這nko zimowe przed chwil si skry這

                                        a wierzba samotnica oczekuj帷 zmroku

                                        ... 酥iewa sobie piosenk. Naprawd tak by這!

           

                                                                                                           Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wierzby.

pi徠ek, 22 lutego 2008 14:00

        Wierzby to moje ukochane drzewa. Zawsze kryj w sobie jak捷 tajemnic. Dlatego te sw鎩 nowy cykl postanowi豉m zacz望 od po鈍i璚enia im kilku wierszyde貫k.

        Oto jedno z nich:

                                                                 Straszyd這.

                                                Na rozstajach polnych dr騜ek,

                                                kt鏎e wiod wprost przed siebie,

                                                ro郾ie sobie stara wierzba.

                                                Ile lat? Sam diabe nie wie.

                                                W tej spr鏂hnia貫j, starej wierzbie

                                                dziej si przedziwne rzeczy.

                                                A to czasem co zaj璚zy,

                                                a to czasem co zaskrzeczy,

                                                a to huknie jak z armaty

                                                robi帷 przy tym spory ha豉s.

                                                    Zgadnij - kto w tej starej wierzbie

                                                    przytulisko sobie znalaz?

           

                                                                                                         Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

pi徠ek, 22 lutego 2008 12:17

          Ci篹ki le oczywi軼ie w dalszym ci庵u mnie nie odst瘼uje. Przesilenie wiosenne jak tralala. Organizm m鎩 - zamiast cieszy si z tego,瞠 wiosna tu, tu - domaga si... spania. Je郵i powiem Wam,瞠 dzi obudzi豉m si po dwunastu godzinach przebywania w obj璚iach Morfeusza, sami zrozumiecie co chc tutaj wyrazi. Moje domowe kocice pr鏏owa造 mnie, co prawda, przywo豉 do porz康ku - skacz帷 mi po g這wie, ale nie na wiele si to zda這. Spa豉m jak suse.

          Ale ja dzi nie o tym. Dzi b璠zie o "Z這tej ksi璠ze", czyli m闚i帷 inaczej - o pami皻niku. W swoich nieprzebranych zbiorach archiwalnych znalaz豉m kajecik, do kt鏎ego, gdy by豉m uczennic, wpisywali si moi szkolni koledzy, tak瞠 nauczyciele. Dosz豉m do wniosku,瞠 lektura ta jest na tyle ciekawa, 瞠 warto j tutaj zaprezentowa. Takie pami皻niki to ju pewnie historyczna przesz這嗆, jednak przyznacie,瞠 teksty w nich zawarte maj sw鎩 urok...

          1.  "Miej serce i patrz w serce".

                                                          Mama

          2. "W nauce nie ma 豉twych dr鏬 i ten tylko mo瞠 dotrze do promiennych szczyt闚

               wiedzy, kto nie zwa瘸j帷 na trud i zn鎩 wspina si po jej ciernistych 軼ie磬ach".

                                                                                                                   /K. Marks/

                                                          Mi貫j uczennicy  Pledkiewicz Joanna.

           3. "Zas逝ga dla ojczyzny jest jak ziarno. Kto obnosi to ziarno w r瘯u i wszystkim

                pokazuje, ten osuszy je i nic z tego nie otrzyma, ale kto zakopie ziarno w ziemi,

               a czeka cierpliwie, temu ziarno wyda ro郵in; a kto schowa ro郵in w k這sie na rok

               przysz造, na 篡cie przysz貫, ten otrzyma ziaren sto a z tych stu - tysi帷e tysi璚y."

                                                                                                         /Adam Mickiewicz/

                                                                                 Ewuni Brat.

           4.   Do wie鎍a wspomnie!

                P鏦i jeste m這d, staraj si usilnie pracowa wytrwale i uczy si pilnie.

                B康 grzeczna dla wszystkich. Uprzejm, nie dumn a ka盥y Ci powie,瞠 jeste

                rozumn.

                                              Na pami徠k mi貫j Ewie wpisa sie Tadzik M.

            5. Najszlachetniejszy kamie jest ten, kt鏎y kraje wszystkie inne - a siebie zarysowa

                nie daje. Najszlachetniejsze serce jest to, kt鏎e w豉郾ie raczej da si skaleczy,

                ni samo zadra郾ie.

                                               Na pami徠k mi貫j Ewuni Marta.

             6. "Najdro窺ze jest dla cz這wieka - 篡cie! Jest mu ono dane tylko raz, jeden raz

                  i nale篡 je tak prze篡,瞠by nie odczuwa piek帷ego b鏊u za lata prze篡te bez

                  celu, 瞠by nie pali wstyd za n璠zn i ma這stkow przesz這嗆."

                                                                       /Z "M這dej Gwardii" Fadiejewa/

                                                                                         Tomaszewska.

 

           To tylko kilka z這tych my郵i zapisanych kiedy w mojej "Z這tej Ksi璠ze". Przyznacie,瞠 tre嗆 ich daje jednak do my郵enia...

                                                                                                   Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdj璚ia w galeriach.


pi徠ek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  878 349  

Czasu nie zatrzymasz...

« luty »
pn wt cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
2526272829  

O mnie

Po wielu przemy郵eniach dochodz do wniosku, 瞠 jednak nie jestem i nigdy nie by豉m kolejnym wcieleniem imperatorowej Katarzyny II. Jestem za to pierwszym i jedynym wcieleniem El瘺iety Wielkiej - Kr鏊owej Anglii.


G這suj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Cyfry to pot璕a!

Odwiedziny: 878349
Wpisy
  • liczba: 1022
  • komentarze: 8701
Galerie
  • liczba zdj耩: 29
  • komentarze: 78
Punkty konkursowe: 6352
Bloog istnieje od: 3859 dni

Lubi to

Bajdury Pleciugowate
Nowy blooczek w narz璠ziach.

Wi璚ej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomo軼i