Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 378 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS

Zdj璚ia w galeriach.


Dok康 p璠zi czas?

poniedzia貫k, 31 grudnia 2007 19:59

                                 

                                         Dok康 p璠zi czas?

                             Odmierzany tykaniem zegar闚

                          czas depcze nam ci庵le po pi皻ach.

                             Za chwil rok nowy b璠zie.

                          Kto z nas jeszcze stary pami皻a?

                             Ale czas si o to nie pyta.

                          Czas p璠zi ci庵le przed siebie.

                             Wi璚 dok康 on p璠zi jak wariat?

                                             Sam pewnie - biedny - ju nie wie.

           Z okazji odchodz帷ego do przesz這軼i Roku 2007 oraz przychodz帷ego z przysz這軼i Roku 2008 - wszystkim moim przyjacio這m, znajomym i nieznajomym 篡cz aby czas dla nich nie bieg zbyt szybko.

                                                                                                       Pleciuga.   


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Trudno nie pami皻a...

poniedzia貫k, 31 grudnia 2007 12:45

       Moi drodzy! Dyrekcja mojego liceum dba豉 nie tylko o nasz rozw鎩 intelektualny i artystyczny. Obowi您kowe uczestniczenie w konkursach recytatorskich, tak瞠 w przegl康ach osi庵ni耩 muzycznych,瞠 nie wspomn o cz瘰tych wizytach w teatrze, to tylko cz窷 permanentnego procesu edukacyjnego. Trzeba by這 zdobywa tak瞠 wiedz og鏊n a z tym by這 r騜nie. Znienawidzonym przez wszystkich przedmiotami by造 oczywi軼ie przedmioty 軼is貫. Ja musia豉m na dwa lata przed matur pobiera korepetycje z matematyki, bo z tym przedmiotem problemy mia豉m od zawsze. Podj窸a si tego trudnego zadania szkolna matematyczka - pani profesor Olesiowa. Skutek wk豉dania mi do g這wy zawik豉nych zasad kr鏊owej nauk jednak by. Na egzaminie maturalnym z t moj "pi皻 achillesow" jako sobie poradzi豉m. Pami皻am tak瞠 uroczego pana profesora od geografii i biologii, kt鏎y nie panowa nad nasz rozbrykan klas i da si zaskakiwa r騜nymi, g逝pimi pytaniami w czasie przeznaczonym na odpytywanie. Pami皻am,瞠 gdy przerabiali鄉y temat dotycz帷y Karpat, zada豉m panu profesorowi nast瘼uj帷e pytanie: - Dlaczego przednie nogi g鏎skich kr闚  s kt鏒sze  od tylnych?  Odpowied pana profesora brzmia豉 tak: - Poniewa - moje dziecko - krowy g鏎skie musz si wspina pod g鏎. Kr鏒sze przednie nogi u豉twiaj im to zadanie.

      Tak na dobr spraw - osobny rozdzia tej opowie軼i powinnam po鈍i璚i mojej ulubionej nauczycielce od polskiego - pani profesor Helenie Karwackiej. To pod jej 鈍iat造m przewodnictwem czytali鄉y na lekcjach "Ferdydurke" Gombrowicza, poch豉nialismy poezj Skamandryt闚 i odkrywali鄉y nowe kierunki literackie. Pod kierunkiem pani profesor pracowa豉m nad swoj prac dyplomow, kt鏎 by "Wiecz鏎 literacki po鈍i璚ony tw鏎czo軼i Witolda Wandurskiego".  Poeta, dramaturg, g堯wnie za animator kultury w przedwojennej υdzi by mi璠zy innymi autorem "妃ierci na gruszy", wystawianej w krakowskim Teatrze im. S這wackiego w latach mi璠zywojennych, a tak瞠 - ju w naszych czasach inscenizowanej przez profesora Szajn w warszawskim Teatrze Narodowym.  Z wierszy Wandurskiego zapami皻a豉m taki:

                                                                       Lato 1923

                                              Lipy w ogr鏚ku fabrycznym pachn miodowo.

                                              Coraz gor璚ej.

                                              Ludzie bez kapot stoj spoceni u bram

                                              ws逝chani w bulgot 鄴速ozielonych rynsztok闚.

                                              Szklane 廝enice tocz po martwych komin闚 lesie,

                                              po z這mach brunatnych blok闚...

        Pani Profesor Karwacka nauczy豉 mnie tak瞠 mi這軼i do poezji Adama Asnyka... Wysoko na ska造 zr瑿ie, limba iglast koron nad ciemne zwiesi豉 g喚bie, gdzie lec wody spienione...

       Ach, rozczuli豉m si dzi bardzo. Fala wspomnie i zwi您anych z tym wzrusze zalewa mnie z ca陰 swoj pot篹n si陰. Czas chyba zamkn望 ten rozdzia.

                                                                                                                       Wasza ciotka.

Ps. Znalaz豉m dzi w swoim domowym archiwum kilka starych fotografii. Niech b璠 one skromnym uzupe軟ieniem moich dzisiejszych wspomnie.

 Pod Giewontem na Sarniej Skale. Fotografia wykonana na

wycieczce naszej klasy do Zakopanego i Krakowa.

 

Nasza klasa na wycieczce w region opoczy雟ki.

 

Pleciuga w parku zamku Ksi捫.

      


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Ach! Co to by za teatr!

niedziela, 30 grudnia 2007 21:00

       Moi drodzy! Bajdurzenie moje mia豉m kontynuowa w dniu jutrzejszym, ale ciep貫 w swej tre軼i komentarze zdopingowa造 mnie do pracy. Obieca豉m Wam,瞠 w tym odcinku opowiem o innych , ale obowi您kowych zaj璚iach w naszym liceum. W tych czasach, gdy chodzi豉m do tej szczeg鏊nej w swym charakterze szko造 - w υdzi kr鏊owa s造nny Teatr Nowy pod znakomitym kierownictwem   Kazimierza Dejmka. Ka盥a z premier w tym teatrze by豉 wielkim wydarzeniem, a wiele z nich przesz這 do historii sceny polskiej. My, jako uczniowie Liceum Kulturalno-O鈍iatowego, musieli鄉y obowi您kowo bywa na pr鏏ach generalnych, poza tym mieli鄉y bezp豉tne bilety na ka盥y spektakl. Pami皻am doskonale, jakie wra瞠nie wywar造 na mnie "Noc listopadowa" Stanis豉wa Wyspia雟kiego, "Wizyta starszej pani" Direnmata, "ζ幡ia" Majakowskiego, s造nna inscenizacja "砰wota J霩efa" wed逝g Miko豉ja Reja, czy cho熲y "Kram z piosenkami" - oparty na inscenizacji Leona Schillera. Pami皻am tak瞠 wystawienie dramatu Andrzejewskiego "Ciemno軼i kryj ziemi", kt鏎ego premiera w 堯dzkim teatrze odbi豉 si g這郾ym echem w ca貫j Europie.

Nasz udzia w pr鏏ach generalnych mia jeszcze jedn wa積a zalet. Mieli鄉y sz窷cie obserwowa ostatnie przed premier - uwagi Mistrza Dejmka, kt鏎y, jak wiadomo, nie nale瘸 do os鏏 cichych i 豉godnych. Do legendy mo積a zaliczy pewnien standartowy obyczaj Dejmka. Ot騜 osobi軼ie sprawdza on przed ka盥ym spektaklem, czy w toaletach jest czysto i czy wisi tam papier toaletowy.

Oczywi軼ie nasza szko豉 bywa豉 te na pr鏏ach generalnych w innych 堯dzkich teatrach, cho熲y w teatrze im. Stefana Jaracza. Z g這郾ych spektakli w tym teatrze pami皻am wystawienie "Pana Jowialskiego" Fredry, oraz znakomit inscenizacj "Rewizora" Gogola.

       To,瞠 byli鄉y "katowani" przez naszych nauczycieli tak form kontaktu ze Sztuk, przynosi這 nam tylko same korzy軼i. Ka盥y z nas bowiem oczami wyobra幡i widzia siebie w doros造m 篡ciu na deskach scenicznych. Niekt鏎ym si to uda這. Do tych szcz窷liwc闚 z pewno軼i mo積a zaliczy mi璠zy innymi Jana Nowickiego i Barbar Brylsk. Inni z moich koleg闚 wybrali l瞠jsz kategori, bo estradow. Kt騜 z moich r闚ie郾ik闚 nie pami皻a zespo逝 "kuflowego" Piotra Janczerskiego (czyli Piotrusia Janika) - "No to co"  ze s造nnym przebojem "Te opolskie dzio販hy"?

       Ja te marzy豉m o p鎩軼iu do Szko造 Teatralnej. Los jednak zadecydowa inaczej, o czym opowiem Wam kiedy.

                                                                                                  Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nareszcie! To co lubi豉m...

niedziela, 30 grudnia 2007 11:55

        Okaza這 si,瞠 szko豉, do kt鏎ej zacz窸am chodzi - by豉 w豉郾ie "t" szko陰, kt鏎 powinnam wybra. Artystyczny profil Liceum od przedmiot闚 muzycznych zaczynaj帷, na re篡serii ko鎍z帷, znakomici nauczyciele, kt鏎ych wspominam z sentymentem do tej pory... cho熲y profesora Bo篡ka - kt鏎y wpaja nam do g堯w podstawowe zasady scenografii. Albo profesora Truchima - 鈍ietnego wyk豉dowc historii sztuki. Tak 鈍ietnego,瞠 wiedza z tego przedmiotu okaza豉 si po latach by bardzo pomocna na moich studiach kulturoznawczych. Pan profesor Truchim mia poza tym zwyczaj zwracanie si do nas per - prosz pa雟twa, co kilkunastoletnich uczni闚 wprawia這 w absolutny zachwyt. Re篡serii uczy豉 nas 闚czesna dziekan Wydzia逝 Aktorskiego WSzTiF - pani profesor Elkanowa. Nie spos鏏 pomin望 鈍ietnego pedagoga i wielkiego przyjaciela m這dzie篡 - pani prof. Szarowskiej, kt鏎a wpaja豉 nam zasady pracy kulturalno-o鈍iatowej, lub cho熲y - trzymaj帷ej tward r瘯 ca造 ten artystyczny 鈍iatek dyrektorki Liceum - pani prof. Machejkowej, kt鏎ej mam do zawdzi璚zenia chyba najwi璚ej.

         Najbardziej lubi豉m w tej szkole wyst瘼owanie na scenie. Okazji po temu by這 wiele. Prawdziwe, pe軟ospektaklowe przedstawienia bajek, z kt鏎ymi wyje盥瘸li鄉y poza 鏚 - do Podd瑿ic, Be販hatowa, tak瞠 dalej, bo do wojewodztwa Kieleckiego. Szczytem spe軟ienia moich marze by udzia w bajce o szewczyku Dratewce - granej przez szkolny zesp馧 teatralny na najprawdziwszej scenie jednego z teatr闚 堯dzkich. W spektaklu tym musia豉m przeistoczy si w z陰 Kunegund -  siostr g堯wnego bohatera bajki, kt鏎a w jednej z wa積iejszch scen przedstawienia ta鎍zy i 酥iewa... Dziesi耩 tysi璚y, dziesie tysi璚y! Za marn g這w mojego brata!...    By豉 to najwa積iejsza rola 瞠雟ka bajki i podobno gra豉m j zupe軟ie poprawnie.

Nie brakowa這 te w naszej szkole okazji do innych wys瘼闚, tak瞠 muzycznych. W do嗆 szybkim czasie opanowa豉m sztuk gry na instrumencie, czyli mandolinie. Opanowa豉m t umiej皻no嗆 na tyle dobrze, 瞠 dost徙i豉m zaszczytu grania na mandoli (troch wi瘯sza mandolina) w szkolnej orkiestrze pod kierunkiem znakomitego wirtuoza tego instrumentu - pana profesora Jankowskiego. By這 jeszcze wiele innych obowi您kowych zaj耩 szkolnych, kt鏎e ju na zawsze wpoi造 we mnie mi這嗆 do sztuk wszelkich. Jakie by造 to zaj璚ia - opowiem  Wam nast瘼nym razem.

                                                                                                    Wasza ciotka.  

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

To te wspomnienie...

sobota, 29 grudnia 2007 20:35

         Drodzy moi! O pot璠ze Internetu niech za鈍iadczy poni窺zy tekst, opublikowany w Gazecie Prowincjonalnej Ziemi K這dzkiej "Brama". Gdyby nie Internet,   pewnie nigdy bym si nie dowiedzia豉,瞠 taki tygodnik istnieje, a tak - dzi瘯i staraniu Ani mieszkaj帷ej w tym pieknym mie軼ie mog這 ukaza sie tam moje wspomnienie o pierwszym pobycie w Sudetach. Dzi瘯uj Ci Aniu!


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wchodzenie w doros這嗆.

sobota, 29 grudnia 2007 11:26

         Gdy ko鎍zy豉m podstaw闚k - zachorowa bardzo powa積ie m鎩 brat, kt鏎y akurat przed  atakiem choroby zd捫y zda matur w Technikum Rolniczym w Czarnocinie. Mia i嗆 na studia do Warszawy, ale choroba pokrzy穎wa豉 te plany. Znalaz si w szpitalu i przebywa tam, jak pami皻am, kilka miesi璚y. Ten tragiczny epizod pozostawi swoje pi皻no na mojej psychice w zasadzie ju na zawsze. Choroba mojego brata wtedy nie zosta豉 wyleczona, a jej nawroty powtarza造 si co kilka lat. Mog teraz powiedzie,瞠 by豉 to najciemniejsza strona mojego 篡cia. Tak ciemnia,瞠 gdy wracam my郵ami do tamtych czas闚, ka盥e wydarzenie zwi您ane z chorob brata prze篡wam od pocz徠ku.  W parku szpitalnym ros造 lipy a kwietnienie ich przypad這 na okres, gdy brat m鎩 znalaz si tam po raz pierwszy. Od tamtego czasu miodowy zapach lip przez wiele lat kojarzy mi si z tragicznymi prze篡ciami tamtych lat. Z czym bardzo, bardzo przykrym.

        Pewnym rodzajem ucieczki od choroby brata i prze篡 z tym zwi您anych by豉 dla mnie nowa szko豉. W niedalekim s御iedztwie od mojego domu ulokowa豉 si Szko豉 Instruktor闚 Teatralnych i 安ietlicowych . Gdy wraca豉m do domu po lekcjach w podstaw闚ce, s造sza豉m dobiegaj帷e z budynku szko造 d篤ieki muzyki. Postanowi豉m wtedy,瞠 b璠zie to tak瞠 moje liceum. Matka mia豉 oczywi軼ie inne wobec mojej przysz這軼i plany, wybra豉 bowiem dla mnie Technikum Ogrodnicze. Po raz pierwszy w 篡ciu upar豉m si i postawi豉m na swoim. Od wrze郾ia tamtego roku, po zdaniu egzamin闚 wst瘼nych, zosta豉m uczennic pierwszej klasy Pa雟twowego Liceum Kulturalno-O鈍iatowego - bo tak nazw przybra豉 szko豉, do kt鏎ej postanowi豉m ucz瘰zcza. Po wielu latach dowiedzia豉m si,瞠 absolwentem owej szko造 Instruktor闚 Teatralnych by Piotr Skrzynecki - wielka i barwna posta krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Moje liceum wraz z nazw zmieni這 tak瞠 swoj siedzib. I znowu nie danym mi by這 mie przys這wiowe dwa kroki do szko造. Z alei Ko軼iuszki liceum zosta這 przeniesione na ul.Pr鏂hnika 43. By to spory kawa drogi, ale przecie - nie takie bry造 przede mn ju by造.

      O tym, jak by這 w tym moim liceum, opowiem Wam nast瘼nym razem.

                                                                                                         Wasza ciotka.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jeszcze jedna podstaw闚ka.

pi徠ek, 28 grudnia 2007 20:14

       Jak zapewne niekt鏎zy z Was pami皻aj, po 鄉ierci ojca zosta豉m przeniesiona do innej szko造. Chodzi豉m do niej cztery lata, ale nie danym mi by這 jej uko鎍zy. Gdy uko鎍zy豉m pi徠 klas,   matka, nie wiedzie czemu, znowu zmieni豉 mi szko喚. Tym razem by豉 to szko豉 獞icze przy Liceum Pedagogicznym na ul. W鏊cza雟kiej 202. Zamiast pokonywania w drodze do szko造 czterech przecznic, teraz mia豉m ich do pokonywania pi耩, albo jazd pi璚iu przystank闚 tramwajem - a do katedry na ul. Piotrkowskiej a potem i tak trzeba by這 doj嗆 do szko造 kawa貫k na piechot. Szko豉 by豉 wzorowa.安ietni nauczyciele i fajni koledzy w klasie. Do mojej chodzi mi璠zy innymi Kajtek Frykowski, Rysio Markert, Grzesiek Strzelecki. W tamtych czasach by造 to dzieci 堯dzkich elit. Markert i Strzelecki mieszkali niedaleko mnie, wi璚 d逝g tras do szko造 i ze szko造 cz瘰to odbywali鄉y razem - oczywi軼ie na piechot. Za這篡li鄉y nawet w豉sny zwi您ek m這dych pisarzy pod wiele m闚i帷ym skr鏒em - ZMP, co oczywi軼ie nie mia這 nic wsp鏊nego z pewn organizacj m這dzie穎w.Pisali鄉y wsp鏊nie powie軼i przygodowe. Tak na dobr spraw, dopiero w tej szkole poczu豉m si dobrze i zawar豉m dzi瘯i niej pierwsze, m這dzie鎍ze przyja幡ie. Tutaj, pod kierunkiem 鈍ietnych polonist闚 nauczy豉m si pisa i wyra瘸 swoje my郵i. Uwielbia豉m te lekcje hospitowane przez s逝chaczy Liceum Pedagogicznego. Mo積a by這 wtedy popisa si wiedz przed obcymi i pokona w豉sn trem.Umiej皻no嗆 publicznego wyst瘼owania przyda豉 mi si w 篡ciu bardzo. By mo瞠 - po cz窷ci zawdzi璚zam j tamtej szkole.

       Do tej fajnej szko造 chodzi豉m dwa lata - czyli ucz瘰zcza豉m tam do sz鏀tej i si鏚mej klasy. Potem trzeba by這 wybra szko喚 鈔edni. Ale to ju jest zupe軟ie inna historia, kt鏎 opowiem Wam w nast瘼nym odcinku.

                                                                                                           Wasza ciotka.  


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

M康rzy ludzie 篡j w brudzie.

czwartek, 27 grudnia 2007 12:37

                                                                   Suplement.

       Musz jednak wr鏂i do tre軼i opowiadania, dotycz帷ego mojego pobytu w g鏎skim pensjonacie. Dociekliwe czytelniczki dostrzeg造 w nim pewien w徠ek, kt鏎y nie zosta rozwini皻y. Sprawa dotyczy owej pani, z kt鏎 wybra豉m si na 鈍i徠eczny wypoczynek. Powiem kr鏒ko i bez owijania w bawe軟. Pani ginekolog, bo tak profesj szczyci豉 si owa dama - po prostu nie przestrzega豉 podstawowych wymog闚 higieny, czyli nie mia豉 zwyczaju korzysta z 豉zienki. Na d逝窺z met by這 to nie do zniesienia. Cz皻nie natomiast korzysta豉 z perfum, kt鏎ymi skrapia豉 si obficie, nie pogardziwszy tak瞠 i moim dezodorantem. Na moj pro軸,aby wyk徙a豉 si jednak, us造sza豉m,瞠... ona si tutaj nie brudzi, wi璚 nie b璠zie si my豉. Nie pozwala豉 tak瞠 ta pani specjalistka od kobiecych chor鏏 wietrzy pokoju, kt鏎y wsp鏊nie zajmowa造鄉y. Oczywi軼ie fetor nie mytego cia豉 owej pani narasta,a mnie nie pozosta這 nic innego, jak tylko salwowa si ucieczk do domu. O przeprowadzce do innego pokoju nie mog這 by nawet mowy, poniewa pensjonat by zawalony lud幟i po brzegi. Nie musz chyba dodawa, 瞠 z pani t od pami皻nego wyjazdu w g鏎y nie utrzymuj ju kontaktu. I chyba nie ma si co temu dziwi. Chocia... mo瞠 moje wymagania wzgl璠em owej damy by ciut, ciut za du瞠?

                                                                                          Wasza - pozbawiona taktu (?);-P - ciotka.


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Mg豉.

czwartek, 27 grudnia 2007 11:58

                                         

                                                         Mg豉

                                   Dzisiaj znowu dla odmiany

                                   mg豉 kr鏊uje w moim mie軼ie.

                                   Czuj si jak w k喚bku waty

                                   i do tego jeszcze w cie軼ie.

                                   Mimo szczelnych przecie okien

                                   to cholerstwo jest ju wsz璠zie.

                                   Mg豉 nie daje za wygran.

                                   Czy to ju tak zawsze b璠zie?

                                                      Lecz nie trac przekonania,

                                                      瞠 to bia貫, mgielne mleko 

                                                      w ko鎍u kiedy gdzie odp造nie

                                                      a na niebie zn闚 zobacz...

                                                                        wielk, 鄴速 s這鎍a dyni.

                                                                                     Wasza zamglona ciotka.

                                                      


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wigilia w pewnym pensjonacie.

鈔oda, 26 grudnia 2007 13:40

       Z powodu 鈍i徠 od這篡豉m nieco na bok opisywanie mojego 篡cia w porz康ku chronologicznym. Nie ma to zapewne wi瘯szego znaczenia, postanowi豉m zatem dzi opowiedzie Wam o wyj徠kowych 鈍i皻ach, kt鏎e przysz這 mi sp璠zi kilka lat temu w pewnym pensjonacie na po逝dniowo-zachodnim kra鎍u Polski. Pojecha豉m tam z moj znajom na zaproszenie w豉軼icieli pensjonatu. Wyjazd z ow pani okaza si by w sumie totalnym nieporozumieniem, ale - jak m闚i stare przys這wie - je郵i chcesz dobrze pozna cz這wieka, wybierz si z nim w podr騜. Z ow  pani nie utrzymuj ju 瘸dnych kontakt闚 od owego pami皻nego pobytu w g鏎ach, ale jest to temat na osobne opowiadanie.

       Pensjonat, w kt鏎ym mia豉m sp璠zi 鈍i皻a i Sylwestra, by pe貫n go軼i - g堯wnie przybysz闚 z Niemiec. W鈔鏚 nich znalaz豉 si w pensjonacie tak瞠 przesympatyczna rodzina 奸您ak闚, kt鏎a w czasie stanu wojennego opu軼i豉 nielegalnie nasz kraj. Zachwyci豉 mnie ich pi瘯na 郵御ka gwara i serdeczny stosunek do innych go軼i pensjonatu. Oczywi軼ie szybko zaprzyja幡i豉m si z nimi. Byli do ta鎍a i do r騜a鎍a. Jednym s這wem - o takim towarzystwie na 鈍i徠eczny pobyt w g鏎ach nawet nie marzy豉m.

        Nasta wigilijny wiecz鏎. Sto造 ugina造 si od wszelkiego jad豉. Wielka choinka ustawiona w saloniku pachnia豉 g鏎sk jod陰, z g這郾ik闚 s帷zy豉 si muzyka kol璠. Pensjonatowi go軼ie zajmowali swoje miejsca przy sto豉ch... By豉m przekonana,瞠 gospodarze pensjonatu posadz mnie obok "moich"奸您ak闚. Plany w豉軼icieli pensjonatu by造 jednak zgo豉 inne. Wyl康owa豉m w鈔鏚 zupe軟ie obcych mi ludzi, kt鏎ych na wigilii zobaczy豉m po raz pierwszy w 篡ciu. Po raz pierwszy w czasie pobytu poczu豉m si g逝pio. Od 郵御kiej rodziny dzieli豉 mnie przestrze hallu i korytarza. W tej sytuacji nawet nie mog豉m podzieli si z nimi op豉tkiem.

Jeszcze wtedy nie wiedzia豉m,瞠 gospodarze pensjonatu zastosowali "podzia klasowy", czyli "lepszych" go軼i umie軼ili w salonie, w kt鏎ym i ja si znalaz豉m, a tzw. "gorszych" , do kt鏎ych zaliczyli 奸您ak闚, ulokowali w jadalni. Nie musz dodawa,瞠 do嗆 szybko znalaz豉m si po tej drugiej stronie - ku zgorszeniu w豉軼icieli tego uroczego pensjonatu.

       Nietakt towarzyski gospodarzy zrekompensowalismy sobie ju po kolacji. Korzystaj帷 z prze郵icznej, rozgwie盥穎nej i mro幡ej nocy - wybrali鄉y si w "naszym" gronie na spacer w g鏎y. Schronisko "Samotnia" zachwyci這 nas swoim magicznym klimatem i 鈍i徠ecznym nastrojem - oczywi軼ie bez podzia堯w klasowych na lepszych i gorszych.

       Pa雟two L. wyjechali do Kolonii zaraz po 鈍i皻ach. Ja z Karpacza wyewakuowa豉m si w sylwestrowy poranek. Do   υdzi dotar豉m tu przed p馧noc. W Nowy Rok obudzi赧 mnie telefon z Kolonii. Dzwonili "moi" 奸您acy, aby z這篡 noworoczne 篡czenia.


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdj璚ia w galeriach.


pi徠ek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  878 345  

Czasu nie zatrzymasz...

« grudzie »
pn wt cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

Po wielu przemy郵eniach dochodz do wniosku, 瞠 jednak nie jestem i nigdy nie by豉m kolejnym wcieleniem imperatorowej Katarzyny II. Jestem za to pierwszym i jedynym wcieleniem El瘺iety Wielkiej - Kr鏊owej Anglii.


G這suj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Cyfry to pot璕a!

Odwiedziny: 878345
Wpisy
  • liczba: 1022
  • komentarze: 8701
Galerie
  • liczba zdj耩: 29
  • komentarze: 78
Punkty konkursowe: 6352
Bloog istnieje od: 3859 dni

Lubi to

Bajdury Pleciugowate
Nowy blooczek w narz璠ziach.

Wi璚ej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomo軼i